niedziela, 6 października 2013

Zmierzchowa rodzinka ;3

Hej , hej ! :D Musze wam o czymś napisać !!!!!! Słuchajcie... :)
                Więc jak codzień rano na śniadanie jadłem karmę :) Nagle do pokoju wpadła nowa " dziewczyna " PJ'a.
- PJ ! Pośpiesz się dziś premiera Zmierzchu !
- Tak , juz idę  ! Nawet nie wiesz jak sie ciesze...-powiedział sarkastycznie.
- No właśnie ja też !
Nie mogłem uwierzyć ! Ona byłą jeszcze głupsza niż on ! To naprawdę dziwne...:/
- Pst..pst..! PJ ! - szepnąłem.
Usłyszawszy to PJ podszedł do mnie.
- Co sie stało ?
- Uważaj na tę dziewczynę...
- Czemu ? Jest piękna , modna , piękna ! To mój ideał !
- Ale jest jeszcze głupsza od ciebie  !
- No właśnie dlatego to mój ideał !
- O Boże...-powiedziałem opadając ze wszystkich sił.
Jednak film zaciekawił mnie , chciałbym być Edwardem ;3 Psem wampirem ! :D
" Wybierz Edwarda , wybierz Edwarda ! ".-myślałem.
Wreszcie film skończył się , a mnie dopadła depresja...Czemu ja nie jestem wampierm !? Jestem tylko zwykłym gadającym psem !
Kiedy Bella wyprowadziła mnie na spacer , w parku zobaczyłem coś dziwnego...
To było stado psów huskych takich jak ja ! Byli strasznie podobni do tych ze zmierzchu !


Nieprawdzaż ? ;3
Wzieli mnie do siebie ! :D Stałem sie jedyn z nich.Oczywiście nie zostałem z nimi na zawsze , obiecaliśmy sobie , że będziemy sie widywali codziennie na spacerach :) :D ;3
Bella zrobiła nam nawet zdjęcie ! ;3 Powiem szczerze , że wyszedłem świeeetnie ! ;3
 
Więc....:D Musze kończyć napisze potem pappapapapappapappapa :* :3

niedziela, 1 września 2013

Historia o Krwawej Mary

Cześć Wszystkim ! :)

                


                 Opowiem wam dzisiaj jak zobaczyłem...KRWAWĄ MARY !!! A może raczej... nie , nie , nie opowiem wam wszystko od początku...
     
Bella szykowała się na swoje pidzama-party.Wszystko było już ustalone i zaplanowane , na przyjeciu miały być jej przyjaciółki : Lucy , Amber , Broke i Jasmine.Bella była aż tak podekscytowana , że aż zapomniała dać mi karmę ! Jak można zapomnieć o mnie !? Niedoczekanie ! Musiałem o sobie przypomnieć , wiec przybiegłem do niej i powiedziałem :
- A przypadkiem o czymś nie zapomniałaś !? 
Spojrzała na mnie z wyrzutem i powiedziała :
- A tak ! Muszę jeszcze wyporzyczyć horrory i komedie romantyczne ! Dzięki , że mi o tym przypomniałeś Mushu ! 
Bella szybko pobiegła do wyporzyczalni filmów.
- Nie , nie oto mi chodziło !- powiedziałem.
Nagl do salonu wszedł PJ.
- Cześć Mushu ! Gdzie jest Bella ?
- Pobiegła wyporzyczyć filmy i zapomniała o mnie !-krzyknąłem.
- Dlaczego zapomniała ?
- Bo JESTEM GŁODNY ! -powiedziałem panując nad nerwami.
- Ahaa no tak ! Chodź juz dam ci karmę !
"Chociaż jedna osoba , która o mnie jeszcze pamięta !"-pomyślałem.
Pół godziny później Bella przybiegła do domu wrzeszczac :
- Mam te filmy ! Mam najstraszniejsze filmy na świecie !
- Jak ci sie udało zdobyć...Krwawego Kosiarza 3 !?-zapytał PJ.
- Wiesz...łatwo nie było ! Musiałam podpisać umowę , że jeśli ktoś dostanie przez ten film zawału serca , nie oni poniosą za to odpowiedzialność.
- WOW ! I co , podpisałaś umowę i dali ci po prostu najstraszniejszy film jaki kiedykolwiek istniał ?
- Gość , który to sprzedawał nie był bardzo inteligentny...Wystarczyło mu tylko 10 dolców , żeby mi go sprzedał !
- To masz szczeście , że na niego trafiłaś.Ja gdy chciałem wyporzyczyć "Krwotok" jakis gość powiedział mi , że nie jestem na ten fim wytrzymały psychicznie , a do tego i fizycznie !
- Może nie jesteś na tyle wytrzymały jak panna Bella ! 
Nagle do salonu wbiegłęm ja.
- Tak ! Nareszcie ! Wreszcie obejrzę jakis horror !
- Tylko nie bój sie , pamietasz co było poprzednim razem ?
- O jejku tylko jedno nocowanie u sąsiada , a będą wypominać ci to do końca życia !
Pidżama-party już trwało , ja byłęm głównym gościem :D
- To co ? Jesteście gotowe na to , zeby obejrzeć najstraszniejszy horror jaki istnieje , pt: " Krwawy Kosiarz 3 " ?
- Tak jesteśmy...-szepnął ktoś zza kołdry.
- PJ ! Ty nie możesz tego ogladać ! Nie jestes na to wytrzymały psychicznie...i fizycznie !
- Dobra ! -powiedział PJ wchodzac po schodach na pietro.
" No okay , dawajcie juz ten horror ! " - myślałem.
- Mam pytanie ! - powiedziała Amber.
- Słucham ?
- Czy jest szansa na to , żeby któraś z nas dostałą zawału serca ?
- Wcale nie jest to wykluczone ! Dobra , zaczynamy !
Bella ostrożnie włączyła film.Ku mojemu zdziwieniu początek nie był wcale straszny !



                                                           20 MINUT PÓŹNIEJ...

" Błagam wyłączcie to !!!!" - krzyczałem w myślach.
Dziewczyny piszczały niemiłosiernie ! Zreszta a tez tyle , ze w myslach :D
Kiedy film sie skończył Bella wymysliła , że zagramy w prawda czy wyzwanie.
- Dobrze , teraz ty Broke ! - zaczeła Bella.-co wybierasz ,prawda czy wyzwanie ?
- Wyzwanie ! - powiedziała niepewnie Broke.
- Dobrze , więc musisz pójść ze świecą do łazienki i powiedzieć 3 razy : KRAWA MARY !
Broke przełknęła ślinę.
-D..d..dobrze... - powiedziała idąc ze świecą w stronę łazienki.
Wszyscy poszli za nią.
- Krwawa Mary...-powiedziała pierwszy raz.-Krwawa Mary...- powiedziała drugi raz.
Wreszcie wypowiedziała trzeci raz..
- Hahaha nic sie nie dzieje ! - śmiała sie Broke.
Nagle cos sie pokazało.
Wszyscy zaczęli piszczeć i wybiegli z łazienki.Na ich czele stanął...PJ :) Udało mu sie wbic na imprezę , ale za jaką cene !? Mógł grzecznei siedzieć w pokoju i zaoszczędzić sobie tego widoku !
Następnego dnia podszedłem do ogromnego lustra w naszym salonie i ujrzałem cos ciekawego.Ta całą Mary to nie jest człowiek ! To jest pies ! I to takiej samej rasy co ja ! 
Nazwałem go Bloody Husky :)
A tu macie zdjecie :)


poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Impreza na basenie

Cześć Wszystkim ! :)

                Hej , tu Mushu :) Dziś chcę wam opowiedzieć o tym jak PJ i Bella postanowili zrobić imprezę na basenie ! :) No , więc....


                 Bella jak codzień rano chodziła po całym domu w poszukiwaniu swojego kapcia ( nie osądzajcie , przecież jestem psem ! ). Loreen w tym czasie robiła zakupy w internecie.Bob siedział w kuchni czytając dzisiejszą gazetę i zastanawiajac się co to jest korporacja ( tak gość zbyt madry to nie jest , chociaż scenarzystą :/ ).
- Czeeeść mamo ! - zawołała Bella.
- Cześć córciu , co chcesz ?
- Co ?! Skąd pomysł , że cos chcę ? To jest obraza mojej godnosci ! - powiedziała Bella wymachując jedna ręką.
- Hm...? Pomyślmy...? Może , dlatego że wczoraj podsłuchałam twoja rozmowę z PJ'em , w której mówiliśce , że musicie mnie przekonać naimpreze na basenie ?
- Czysty przypadek ?
- Yhmmm...no , a  co do basenu to....dobrze !
- Serio !? Mamo , tak właśnie o to mi chodziło ! Dziękuję ! - powiedziała z uśmiechem.
Więc wszyscy bawili sie przednio , aż do czasu gdy przyszedłęm tam...JA ! :D
Chciałem wskoczyć do basenu :)
- Nieee ! Mushu  , nie ! - krzyczała Bella.
- Stój , nie skacz ! - krzyczał PJ.
Jednak wtedy nawet gdybym chciał sie zatrzymać...nie mogłem :)
Wylondowałem w basenie , a wszyscy ludzie w nim sie znajdujacy przybliżali sie coraz blizej do mnie.Skojarzyło mi sie to z inwazja zombie , co ja mówię ?! Ja czułem sie jak w inwazij zombie ! To było straszne ! No , ale ludzie przyblizali sie do mnie , ponieważ chceli zrobić ze mną zdjecia itd. :D Było naprawdę fajnie :) 

niedziela, 25 sierpnia 2013

Jak dowiedzieli się , ze mówię ?

Cześć tu Mushu !
Opowiem wam dzisiaj jak Bella , PJ i Sydney dowiedzieli sie , że mówię ! :)


           Jak zawsze rano leżałem pod łóżkiem Belli i marzyłem.Marzyłem o najwspanialszej rzeczy na świecie........o planecie zrobionej z karmy dla psów ! ♥
Nagle do pokoju weszła Bella , usiadła na łożku i sama do siebie powiedziała :
- Nie no nie wierzę ! Margaret znowu mnie wystawiła ! Przecież przyjaźnimy się od zawsze !
Było mi strasznie żal Belli i nawet nie kontrolowałem co robię ( i mówię ! ).
Wyszedłem z pod łóżka i powiedziałem :
- Wszystko będzie w porządku , nie martw się !
Bella podskoczyła ze strachu.
- Kto tu jest !? - krzyknęła przerażona.
Nie mogłem tego dłużej ukrywać , więc powiedziałem :
- To ja...Mushu...
Bella spojrzała na mnie ze strachem.
- Ty mówisz ?!
- Tak , w pewnym sensie tak...
- Jak to możliwe ? - zapytała siadając koło mnie na podłodzę.
- Bardzo dawno temu , jakiś.....? Rok temu , byłem psem pewnego szalonego naukowca.Gość był strasznie szalony i nieobliczalny ! Przeprowadzał na mnie eksperymenty.Pewnego dnia wymyślił , że chcę stworzyć miksturę , dzieki której zwierzęta mogą latać.Niestety pomieszało mu się i tak zacząłem mówić.Potem od niego uciekłem i trafiłem do schroniska , a potem tutaj !
- To naprawdę niesamowite ! Choć musimy powiedzieć mamie !
- Niee ! - krzyknąłem.
- Ale dlaczego ?
- Bo gdy im powiemy na pewno znowu będą robili mi badania i eksperymenty ! Rozumiesz mnie ?
- Tak...obiecuję , że im nie powiem.To będzie nasza mała tajemnica...
- Jaka tajemnica ? - zapytał PJ.
- Tajemnica ? Jaka tajemnica ? Żadna tajemnica ! - powiedziała Bella.
- Przecież słyszałem...gadasz saam do siebie ?! Hahaha i kto tu jest głupi ? - powiedział siadając na kanapce.
- Nadal ty !
- Wiesz co , ty to zawsze potrafisz dogryźć !
- Tak , a ty !?
- A ty ?!
- Przesztańcie się kłócić ! - krzyknąłem.
PJ spojrzał na mnie ze strachem.
- On gada !?
- No tak , to jest właśnie ta tajemnica...-powiedziała Bella.
- Jak to możliwe ?
- Długa historia , opowiem ci ja później...- powiedziałem.
- PJ teraz posłuchaj mnie uważnie - zaczęła Bella.-nie możemy nikomu o tym powiedzieć , rozumiesz !?
- Tak , tak...
- Powiedzieć , ale o czym ?- zapytała Phoebe.
- Że gadam i nie możesz nikomu o tym powiedzieć , dorośli rozmawiają !
- To nie jest dla mnie nic nowego ! Miałam już rybkę , która gadała !
- Naprawdę ? Dlaczego tą gadającą rybkę spóściłaś w toalecie ? - spytał PJ.
- Była złaaa !
Wszyscy sie uśmiechneli.
- Ale proszę was nie mówcie o tym nikomu , nie chce znowu trafić do laboratorium ! - poprosiłem.
- Obiecujemy ! - powiedzieli wszyscy.

I tak właśnie Bella , PJ i Sydney dowiedzieli sie , że gadam ! :)
Dodam jeszcse zdjecie ! :D


Bella wpadła na pomysł , żeby zrobic mi zdjęcie do " dowodu " :) Wyszedłem na nim bardzo ładnie :)
Pa , pa :)

Jak sie tu znalazłem.

Cześć tu Mushu.
Dziś opowiem wam jak sie znalazłęm w moim domu.
Więc zaczynamy.


                  PJ siedział w gabinecie Bob'a męcząc się nad zadaniem domowym z fizyki.Nie wiedział co jest do czego ( jak z resztą zwyklę ). Nagle do gabinetu weszła mała Sydney , która już od progu zaczęła krzyczeć.
-Gdzie jest maaaaaaaama !
PJ podskoczył ze strachu , a po chwili spojrzał na Sydney.
-Czy nie widzisz , że odrabiam lekcję ? - spytał ze złoscią.
Sydney zaczęła śmiać się ( nie dziwię jej się. On i odrabianie lekcji !? ).
- Hahaha ! Ty i odrabianie lekcij !? Nie rozbawiaj mnie !
- No co ? Wbrew pozorom jestem bardzo mądry.
Nagle zza drzwi zaczęły dobiegać śmiechy.To była Bella.
- Hahahaha! Nie no świetny kawał ! Naprawdę strasznie mnie rozbawił ! - powiedziała nadal nie potrafiąc odpędzić się od śmiechu.
Nagle wszyscy zaczeli sie kłócić.Wtem do pokoju weszli Bob i Loreen.
- Co tu się dzieje !? - zapytał Bob.
Wszyscy na raz zaczęli tłumaczyć.
- Okay , okay , okay ! Nie wszyscy na raz ! Spytamy najmądrzejszego.
- No wreszcie coś dla mnie !-powiedział PJ.
- Bella...?
- Co !? - krzyknął PJ zdziwiony.
Bella zaczęła tłumaczyć.Pokazywała różne gesty itd.Nagle Loreen powiedziała :
-No dobrze , dobrze myślę , że znajdziemy jakiś kompromis , lub....?
Nagle wszyscy przestraszeni zapytali :
- Lub.....?
-Kupię wam prezent , który was połączy !
- Prezent.....?-zapytali wszyscy.
- Tak...prezent , który was połączy !
Pół godziny później Loreen i Bob weszli do domu z cudownym prezentem.
I tu właśnie wkraczam ja ! :)
- O jejku jaki cudny ! - krzyknęła Bella.
- Piękny , piękny ! - krzyknęła Sydney.
- Jak będzie sie wabił ? - spytał PJ.
- Może Max ?! - krzyknęła Sydney.
- Albo Matrix ! - krzyknął PJ.
- A może Mushu ? - zapytała Bella.
I wszyscy się na to imie zgodzili , włącznie ze mną !
I tak dostałem się do mojego domu !
Pa , pa ! :)


Poznajemy się ! :D

A tak właśnie ! :) Jestem bardzo zapominalski i nie dodałem wam mojego zdjęcia ! :D
Ostrzegam z mojej piękności przewidywane są nagłe zawroty głowy i omdlenia :)

Aha no i jeszcze chcę wam powiedzieć jakiej rasy jestem :) Moja rasa to alaskan malamute :)

 A to właśnie ja - Mushu :)
Wiem , wiem jestem piękny :3 :)

Napiszę gdy zdarzy się coś ciek....ahaaa ! :) Jeszcze coś :D Przedstawię wam moją rodzinę no , więc : Loreen - pani domu , która nie lubi gdy gryzę jej kapcie , naprawdę nie wiem dlaczego ? Bob - mąż Loreen , tak właściwie w domu nie ma swojego zdania , ponieważ tutaj żądzi Loreen :) Bella - moja właścicielka i PJ - brat Belli i syn Loreen i Bob'a :)
Przedstawiłem wam już.....zapomniałem o kimś :)
Jest jeszcze mała Sydney :) Jest bardzo fajna , ale nie lubię gdy głaszczę mnie po pyszczku , nie lubię tego !
To już przedstawiłem wam już wszystkim z tego domu :)
Napiszę gdy zdarzy sie coś ważnego ! Pa , pa ! :) :D

Cześć Wszystkim ! :)

                    Nazywam się Mushu i jestem psem :) Wiem co teraz myślicie " Ale jak to możliwe żeby pies potrafił pisać ?!". No , więc jestem jedyny w swoim rodzaju , wyjątkowy ! Jako pierwszy pies na świecie potrafię mówić ( czyli pisać też ;) ) Ten blog ma być dla mnie jak pamiętnik.Codziennie będę tutaj dodawał nowe posty itd.Mam nadzieje , że polubicie moje pieskie życie :) 
 



                                                                                                       Pozdrawiam Mushu :)


PS. Zapomniałem dodać , że miło was poznać :3 :)